Get Adobe Flash player

Wybrane strony przedwojennego tygodnika - As - Nr 17 z 23 kwietnia 1939 r. / rok V

Z pierwszych stron gazet

View the embedded image gallery online at:
https://kl30.pl/index.php?start=282#sigFreeIdf7e23d5f3e

Z kraju i ze świata

View the embedded image gallery online at:
https://kl30.pl/index.php?start=282#sigFreeId12907a018d

Gwiazdy, Gwiazdozbiory

View the embedded image gallery online at:
https://kl30.pl/index.php?start=282#sigFreeId4302b4cda3

Moda, moda, moda...

View the embedded image gallery online at:
https://kl30.pl/index.php?start=282#sigFreeIdb24fbde37c

W kl30 obiektywie

View the embedded image gallery online at:
https://kl30.pl/index.php?start=282#sigFreeIda492fc7fe6

7 Dni Dobrej Gospodyni

View the embedded image gallery online at:
https://kl30.pl/index.php?start=282#sigFreeIdc1d0ecd2e3

Dzisiaj jest: 26 Kwiecień 2019    |    Imieniny obchodzą: Maria, Marcelina, Marzena

Zobacz zdjęcia w Fotoplastykonie KL30

ITD - I TYLKO DOBRE

 As - Nr 17/1939 r./rok V

 

Było... nie minęło...

  CP by casino


       Przywykliśmy o wszystkim, co się świeci w ciemnościach swym światłem, mówić, że „fosforyzuje”. Określenie to jest tak dalece popularne, iż  „fosforyzować” każemy zarówno naszemu świecącemu w nocy zegarkowi, robaczkowi świętojańskiemu, bodajże i o oczach kota mówimy, iż w nocy fosforyzują.

   W jednym z czołowych teatrów warszawskich zastosowano w tym miesiącu oryginalne efekty świetlne: w pewnym momencie zapadały na scenie nieprzeniknione ciemności, a wśród nich świeciły tylko oryginalnym filetowym światłem niektóre przedmioty: chryzantema wetknięta w ubranie jednego z aktorów, jego rękawiczki, szpada i kilka innych przedmiotów. Możemy śmiało zaryzykować twierdzenie, iż niemal nikt z publiczności nie zdawał sobie sprawy z tego – w jaki sposób efekt ten osiągnięto. Sądzono powszechnie, iż przedmioty te są „nafosforyzowane”.

Czytaj więcej...

- Jest to pytanie podstępne, które spokojnego człowieka może wplątać w piekielną awanturę. Kobiety mogą zapytać wręcz: „- Co to pana obchodzi jakim prawem ślepy ma gadać o kolorach ? Jesteśmy, jakimi chcemy być, a jest to nam całkowicie obojętne, jakimi nas pan widzieć pragnie. Pilnuj pan swojego kopyta !”.

– Wzmianka o kopycie może mieć na myśli apellesowego szewca, ale równie dobrze konia, albo osła. Trudno jest o odpowiedź roztropną w dwudziestu wierszach druku, a odpowiedź z lekka głupawa, narazi niefortunnego speca od spraw kobiecych na śmiech, urągowisko i na tak zjadliwe uwagi w dodatku kobiecym, że lepiej mu by było, aby się był nie rodził.

Czytaj więcej...

      Niełatwo o rozmowę z Antoinem, dyktatorem mody, a zwłaszcza fryzury kobiecej. Polak z pochodzenia, o czysto polskim nazwisku Cierplikowski, zachował z niego tylko jedną, jak żartują Francuzi, sylabę: „pli” (co oznacza: fałdy, jakie układa…).

      Antoine jest dziwnym człowiekiem. Nie robi sobie żadnej reklamy, zajmuje lokal drewniany, w starej kamienicy, a mimo to powodzenie jego wciąż wzmaga się, zaś piękne panie czynią największe wysiłki, by móc otrzymać zaproszenie na któryś z balów mistrza mody. On tymczasem podróżuje własnym samolotem między jedną a drugą stolicą świata, narzucając damom swe rady, bez dyskusji…

      Jest przy tym prawdziwym artystą… Nie zawsze skłonny do zwierzeń – ma jednak, chwile, w których przejawia  swe myśli – a wtedy słowa jego są pełne natchnienia i bogactwa, zdradzając głębię jego duszy, tak często uważanej za pozerską przez – zbyt płytkich snobów.

Czytaj więcej...

  Dziwnym jest, jak prędko ludzie przyzwyczajają się do wszelkiego rodzaju nowości. Przecież dwadzieścia lat temu radio należało właściwie jeszcze do rzeczy niedostępnych, nieudoskonalonych, o których co najwyżej czytaliśmy tu i ówdzie w ówczesnych gazetach. Wiedziano o tym, że istnieje radiotelegrafia. 

Czytaj więcej...

     Z rakietą zapoznałem się dość dawno. Jeszcze jako kilkunastoletni sztubak. Urządzano w moim miasteczku zabawę ogrodową na cel dobroczynny. Oczywiście, jak przy podobnych okazjach bywa, miano też puścić ognie sztuczne. Komitet więc zakupił większą ilość „arcydzieł pyrotechniki” i postanowił  nimi uświetnić zabawę. Lecz w ostatniej chwili okazało się, że nikt nie umie ich puszczać. Nie umiałem i ja, ale co mi to szkodziło, gdy nadarzyła się okazja zrobienia nowych doświadczeń ?

Czytaj więcej...

Nasze Asy – Reklamujemy – Nasze Asy – Polecamy – Nasze Asy – Rekomendujemy – Nasze Asy